Thursday, 3 November 2011

Wernisaż wystawy już w piątek 5 listopada w BWA Warszawa

W najbliższą sobotę (5 listopada) w galerii BWA Warszawa na Saskiej Kępie odbędzie się wernisaż naszego najnowszego projektu ArtBazaar - „Tribute to Fangor”. Jedenaścioro artystek i artystów młodego pokolenia przygotowało prace, które odnoszą się do najsłynniejszych prac Wojciecha Fangora – jednego z najwybitniejszych żyjących polskich malarzy.

Wystawie towarzyszy katalog wydany w limitowanej edycji 100 egzemplarzy oraz 30 teczek z pracami wszystkich artystów biorących udział w projekcie.

Tribute to Fangor, wernisaż: sobota, 05.11, godz. 19.00, BWA Warszawa, ul. Jakubowska 16, Dom Funkcjonalny

Wednesday, 26 October 2011

Zabawy w Fangora

Jeśli sztukę pięćdziesięciu powojennych lat trzeba było by opisać jednym słowem, byłby to Fangor. Artysta swoimi pracami przekroczył wszystkie znane w jego czasach granice interdyscyplinarności i, co niezwykle rzadkie w sztuce polskiej, z wirtuozerią poruszał się w niezliczonej ilości konwencji artystycznych. Rysunki, od których wyszedł w stronę malarstwa, socrealistyczne obrazy, paradoksalnie najbardziej znane i jednocześnie znienawidzone, a ostatnio odczarowywane z mitu złego socrealizmu, wreszcie swoisty op-art, którym artysta odciął się w latach 60. i 70. od polskiej sceny artystycznej.

Pozornie ciężko jest odnaleźć punkt styku między artystami najmłodszego pokolenia i tuzami polskiego malarstwa, takimi jak Fangor. Mimo to wpisani w te same ramy akademickiego wychowania, parając się tym samym zawodem poszukują podobnych metod twórczych, ich myślenie o sztuce często jest sobie pokrewne. Forma, jako sposób manifestacji tego myślenia, staje się wyjściem dla prac młodych artystów, którzy uczestniczą w projekcie „Tribute to Fangor”.

Drogę po śladach myśli Fangora, otwiera fotografia Agaty Bieńkowskiej. Pozornie literalne potraktowanie pracy Fangora, aranżacja obrazu na kanwach jego płótna „Postaci” z 1950 roku, doprowadza do paradoksalnego przewartościowania idei zawartych w obrazie artysty. Tam trójka postaci, para robotników i elegantka, reprezentantka rozpusty zachodniego świata. Tu para młodych ludzi, wyglądających bardziej jak bankierzy z londyńskiego City niż z klasy robotniczej, i młoda Azjatka, równie elegancka. Strach przed zachodem i jego nieludzką ekonomią znamienny dla doktryny czasów młodości Fangora i strach przed wschodem, którym karmione jest dzisiejsze społeczeństwo. Pozorne uśmiechy młodych ludzi nie są wstanie zamaskować gestu splecionych rąk, tak jak splata się ręce w akcie odmowy.

Znane chyba najlepiej nie tylko polskiej publiczności „okręgi” Fangora to kolejny punkt graniczny w karierze artysty. Pytanie, które wydaje się nieodzowne tyczy się meandrów estetyzacji, o którą ocierał się Fangor. Artyści z krytycznym dystansem przyjrzeli się estetyce kolorowych płócien. Krystaliczna, niczym nie zmącona abstrakcja Fangora, spotyka się tutaj z organicznymi formami, niedoskonałą abstrakcją, niejako „przetrawioną” przez rzeczywistość. Do złudzenia przypominające abstrakcje lat 60 prace Gosi Szymankiewicz i talerz z czerwonym płynem, widok resztek świątecznego barszczu na babcinej zastawie stołowej. Artystka z wdziękiem obnaża powagę fangorowskiej estetyki. Podobnie rzecz ma się na fotografiach Michała Chudzickiego. Artysta przygotował cykl prac, które przypominają powidoki z księżyca. Patrząc na zdjęcia mamy nieodparte wrażenie obcowania z przedmiotami znanymi, otaczającymi nas, jednak niemożliwymi do rozpoznania i nazwania. Mimo to nie jest to sterylna abstrakcja, odprzedmiotowienie rzeczywistości, znane z fotografii Zbigniewa Dłubaka. Abstrakcje Chudzickiego są brudne, niedoskonałe, a przez to bardzo osobiste.

Kuba Dąbrowski w cyklu swoich fotografii pokazuje jeszcze inne oblicze abstrakcji. Z wyczuciem Andreasa Gursky’ego artysta obserwuje okiem aparatu przedmioty, odnajdując w nich powtarzalny rytm, monotonność która odciąga od skojarzeń z funkcją, a każe myśleć o estetycznych walorach przedmiotu. Kolejne fotograficzne refleksje na temat Fangora przeprowadził Przemek Dzienis. Patrząc na prace fotografa, przypomina się jedna z najpopularniejszych książek o polskiej sztuce współczesnej, autorstwa Andy Rottenberg, która właśnie na okładce umieściła dzieło Fangora. Bo niewielu jest polskich artystów, którymi nasza kultura wizualna była by tak nasiąknięta jak Fangor. Z jednej strony organiczne formy „wykluwają się” z ciała, są z nim związane, z drugiej strony okrąg odciśnięty na dłoni artysty, jest czymś, co przypomina o wizualnym piętnie, jakim naznaczyło naszą kulturę malarstwo Wojciecha Fangora.

O tym że Fangor to jeden z tych artystów w Polsce, którzy osiągnęli sukces kasowy jeszcze w czasach gospodarki centralnie planowanej, słyszeliśmy nie raz. O tym, że prace artysty wiszą w najlepszych kolekcjach, wiadomo nie od dziś. Wie to też Paweł Sysiak, który pozwala nam na chwilę poczuć się artystą. Zamalowując żółtą farbą niebieskie odbicie dłoni obserwujemy mieszanie się barw, i ich zamianę w zielony, dolarów. Tworząc malarskie okręgi otrzymujemy kolor, który nieodzownie związał się z twórczością Fangora, a ściśle z wartością rynkową jego obrazów.

Fangor to dziadek młodych polskich artystów, takie stwierdzenie można zaryzykować patrząc na pracę Mikołaja Długosza. Trójka ludzi na plaży, starsi, radośni, antypostaci. Co ciekawe, praca Długosza to optymistyczna opowieść o dziadku, którego się podziwia, bo Fangor, to artysta, który za życia stał się historią.

Artyści w ramach Tribute to Fangor pokazują jak szeroki jest zakres wpływów legendy polskiego malarstwa. Od poczciwego dziadka, którego opowieści zawsze warto wysłuchać, po autorytet, człowieka, który określił stan posiadania polskiej sztuki.

Alek Hudzik

Przemek Dzienis




fotografia, edycja 10, 2011

Małgorzata Szymankiewicz


fotografia, edycja 10, 2011

Mikołaj Długosz


fotografia, edycja 30

Mateusz Sadowski


fotografia, edycja 30, 2011

Iza Tarasewicz


technika własna, 2011

Agata Bieńkowska


fotografia, edycja 30, 2011

Kuba Dąbrowski














fotografia, edycja 6, 2011

Michał Chudzicki









Wybrane fotografie z projektu, każda edycja 5, 2011

Monday, 24 October 2011